www.forum6g.fora.pl www.forum6g.fora.pl
Forum założone przez ucznia/ów klasy 6g
www.forum6g.fora.pl
FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ProfilProfil  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  GalerieGalerie  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości  ZalogujZaloguj 

Straszne historie...i ...najgorsze przezycia

 
Odpowiedz do tematu    Forum www.forum6g.fora.pl Strona Główna -> Hyde Park
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szaya
ClaUdi JołŁ!



Dołączył: 16 Gru 2007
Posty: 145
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Smerfolandia

PostWysłany: Czw 21:08, 17 Sty 2008    Temat postu: Straszne historie...i ...najgorsze przezycia

Tutaj umieszczajcie rózne straszne historie lub wasze najgorsze przezycia,ktorych nigdy nie zapomnicie Twisted Evil ja umieszcze taka:


Stacja Benzynowa

W ulewną noc pewna dziewczyna wracała samochodem do domu. Krople rzęsistego deszczu bębniły o dach jej samochodu i ściekały strumieniami po szybach, wiatr zawodził na zewnątrz a ona przemierzała samochodem drogę pośród gęstych lasów.
Wkrótce miała rozpętać się prawdziwa burza. Usłyszała już pierwsze, stłumione odgłosy grzmotów, gdy nagle spiker radiowy przerwał audycję muzyczną by nadać komunikat o niebezpiecznym psychopacie który uciekł z pobliskiego zakładu psychiatrycznego. Dokonał on wcześniej kilku brutalnych morderstw, toteż spiker poważnym tonem pouczył słuchaczy, by ci zamknęli się w swych domach, dopóki policja nie złapie uciekiniera. Dziewczyna zdołała jeszcze przejechać paręset metrów po tym komunikacie, gdy nagle jej auto zaczęło powoli zwalniać i się zatrzymywać…skończyła jej się benzyna!
Przerażona dziewczyna wpadła w panikę, gdy nagle tuż za drzewami ujrzała małą stację benzynową i sklepik. Włączyła rezerwę i udało jej się resztkami paliwa wtoczyć wóz na betonowy podjazd. Otworzyła drzwi i wysunęła się z samochodu wprost w mroźny, niemiłosiernie siąpiący deszcz. Zatankowała bak do pełna i szybkim krokiem udała się do sklepiku, by zapłacić za benzynę. Otworzyła drzwi i weszła do mrocznego, oświetlonego zaledwie jedną, psującą się jarzeniówką pomieszczenia.
„Zatankowałam i chciałabym zapłacić za benzynę!” zawołała dziewczyna, gdyż pomieszczenie było zupełnie puste. Poczekała chwilę, lecz nie usłyszała żadnej odpowiedzi…Postąpiła kilka kroków naprzód, w kierunku obskurnych drzwi prowadzących na zaplecze. Podeszła do nich i delikatnie nacisnęła klamkę…drzwi skrzypnęły i powoli się uchyliły odsłaniając skąpane w mroku pomieszczenie.
Dziewczyna wytężyła wzrok i zobaczyła, że w cieniach pomiędzy półkami ktoś stoi. Wysoki mężczyzna ubrany w roboczy kombinezon wyszedł z cienia i powoli, bez słowa szedł w kierunku dziewczyny.
„Kim pan jest?” zapytała dziewczyna. Ręce drżały jej ze strachu.
„Ja-a je-ee-estem kie-kierownikiem stacji” wyjąkał nieznajomy. Dziewczyna zmierzyła go wzrokiem i dostrzegła, że w ręce trzyma on długi nóż…Pobladła i spojrzała przerażeniem na mężczyznę. Ten szybko zorientował się, że dostrzegła ona jego nóż i zaczął wyjaśniać:
„to-o ty-tylko…” lecz nie zdołał dokończyć gdyż dziewczyna pędem rzuciła się w kierunku wyjścia. Nieznajomy rzucił się za nią w pogoń. Oboje wypadli ze sklepu wprost w strugi ulewnego deszczu. Przerażona dziewczyna biegła w kierunku swego samochodu słysząc kroki napastnika tuż za sobą. Nieustanne pluskanie ciężkich butów o pokryty kałużami beton zbliżało się coraz bardziej…gdy dziewczyna zdołała dosięgnąć klamki od drzwi swego samochodu. Wskoczyła do środka i zatrzasnęła za sobą drzwi nim mężczyzna zdążył ją dogonić. Szybko wyciągnęła z kieszeni kluczyki i rzucając nerwowe spojrzenia w kierunku nieznajomego, zdołała przekręcić kluczyk w stacyjce.
Jednakże on już jej nie gonił - widziała tylko czarny kontur postaci stojący kilka metrów od jej auta wśród siąpiącego deszczu. Światła samochodu rozbłysły, gdy nagle mężczyzna rzucił się w kierunku jej okna, waląc po nim pięściami i krzycząc
„O-On….on..!” Jednakże dziewczyna wcisnęła gaz, koła zapiszczały i samochód ruszył pędem przed siebie zostawiając mężczyzną w kombinezonie na podjeździe…Pośród pisku opon i ryku silnika nie zdołała usłyszeć ostatniego zdania, które próbował jej powiedzieć nieznajomy. Na nieszczęście dla niej. Brzmiało ono: „on jest na tylnym siedzeniu!”
Rano policja wezwana przez jąkającego się właściciela stacji znalazła jej samochód kilometr dalej. Szyby spływały krwią, a ciało dziewczyny porąbane było siekierą na kawałki.
Zbiega-psychopaty nie udało się złapać.....


Moze nie takie straszne ale jak znajde inna to dam Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez szaya dnia Pon 19:49, 21 Sty 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Nieznajomy z lasu
Prawie Poster



Dołączył: 12 Lut 2008
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/10
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Czw 17:16, 14 Lut 2008    Temat postu:

straszne....straszna ilość

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
szaya
ClaUdi JołŁ!



Dołączył: 16 Gru 2007
Posty: 145
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Smerfolandia

PostWysłany: Pią 19:20, 15 Lut 2008    Temat postu:

Nie czytałam ale dodaje xP


Spotkanie Nocy

Pewnej burzliwej nocy Michał postanowił wybrać się na spacer z psem. Ubrał się ciepło i wyszedł. Kiedy przechodził obok tzw. ''zaułka śmierci'' błysnęło się, a na niebie ukazała się jasna błyskawica. Chłopak w tym momencie patrzył na zaułek i w czasie błysku zobaczył tam czarną rozmazaną postać o błyszczących oczach, krzywo na niego patrzącą. On sam nie wiedział czy jest to zwierzę czy człowiek.. Coraz częściej się błyskało. Chłopak szedł coraz to szybszym krokiem, ponieważ gdy się odwracał podczas błysku ponownie ukazywała się ta sama postać podążająca za nim. Chłopak pobiegł pospiesznie do domu zadzwonił do drzwi ale jego ojciec oglądał mecz i nie usłyszał dzwonka... Chłopak wystraszył się i ukrył się wraz z psem pod balkonem. Usiadł na ziemi (na suchym skrawku) i po drugiej stronie balkonu siedziała ta sama postać spoglądająca coraz to bardziej nieciekawie.Chłopak wystraszony na zabój pospiesznie wszedł do domu przez okno. Rozebrał się i wysuszył kiedy to przypomniało mu się że zapomniał o psie...

Zostawiając otwarte drzwi wyszedł poszukać psa. Tym razem miał latarkę. Przestraszony przeszedł pospiesznym krokiem obok zaułka śmierci. Szybko jednak się cofnął kiedy zobaczył tam swojego psa. Poświecił latarką a zwierzak miał jak by wyjedzone wnętrzności po których nie było śladu... Jak się domyślacie pies nie żył... Zrozpaczony Michał chciał uciekać ale tak go zamurowało że nie miał odwagi. Nagle usłyszał dziwne jakby tupanie...stąpanie kogoś lub czegoś...


Chłopak powoli obrócił głowę gdy jednak to zrobił tupanie ucichło i zobaczył tajemniczą postać stojącą naprzeciwko niego. Chciał poświecić latarką ale najwidoczniej baterie się wyczerpały... Chłopak pobiegł w głąb zaułka. cały czas słyszał, że zabójca biegnie za nim. Nagle Michał wpadł do jakiegoś kanału lub czegoś podobnego. Upadł z wielkim łomotem na stercie worków. Z jednego wystawała ludzka ręka... Chłopak w panice podniósł się ale niestety zaraz potem potknął się o kolejny worek. Upadł głową obok ołtarzyka. Na nim było ciało jakiegoś mężczyzny. Wnętrzności były wyprute na zewnątrz a oczy jakby wypalone. Chłopak poczuł dziwny chłód na karku. Chciał się odwrócić ale niestety, coś mu wbiło w plecy jakby włócznie. Jego ciało odnaleziono na zajutrz w parku w stawie. Przyczyny jego śmierci nigdy nie wyjaśniono ale podobno zrobił to potwór ciemności. Zamieszkuje on ciemne zaułki, kanały i różne inne podziemne miejsca...Ponoć wyjada wnętrzności swoim ofiarom a następnie pakuje ciała w worki i wrzuca do pobliskich stawów. Więc jeśli kiedykoleiwk zobaczysz niebieski worek po śmieciach pływający w stawie najlepiej będzie jak już nigdy do tego parku nie wrócisz...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
szaya
ClaUdi JołŁ!



Dołączył: 16 Gru 2007
Posty: 145
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Smerfolandia

PostWysłany: Pią 21:44, 15 Lut 2008    Temat postu:

Czarna Wołga

W latach 60 i 70 XX w. w Polsce niezwykłą popularnością cieszyła się legenda o złowieszczym samochodzie - czarnej wołdze. W zależności od przekazywanych wersji mieli nią kierować księża, zakonnice, wampiry lub też sataniści. Ponoć jeździła ona ulicami miast i porywała dzieci z chodników. Ponoć wyruszała wraz z zachodem słońca, a porwanym dzieciom spuszczała całą Krew w bliżej nieokreślonych celach. Historia ta miała głównie na celu wystraszenie niesfornych dzieci i zatrzymani ich w domu po zmroku, dlatego też może dziwić fakt iż powracająca w latach 90 zmieniona wersja tej opowieści wzbudziła w Polsce powszechne zamieszanie. Wedle nowej wersji ulicami miast kursowało czarne BMW kierowane przez samego diabła. Zatrzymywał on przechodni i pytał która godzina - jeśli nieszczęśnik udzielił odpowiedzi miał on umrzeć następnego dnia właśnie o tej godzinie. Historia ta szybko rozeszła się po całym kraju wzbudzając wiele obaw, głównie wśród ludzi pamiętających jeszcze czasy czarnej Wołgi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Crisps001
Good poster



Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 98
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: A nie powiem!

PostWysłany: Nie 21:31, 23 Mar 2008    Temat postu:

OmG...
Ja tam sie do dziś boję liczby {czy cyrfy-nigdy nie wiem Razz } 3!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
szaya
ClaUdi JołŁ!



Dołączył: 16 Gru 2007
Posty: 145
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Smerfolandia

PostWysłany: Śro 18:19, 26 Mar 2008    Temat postu:

moje najgorsze przezycie to przerwy z dziewczynami xD ktore na sile chca cos robic xD

(chodzi o to jak sie przed polakiem zblaznilam tydzien temu)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Crisps001
Good poster



Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 98
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: A nie powiem!

PostWysłany: Sob 12:32, 19 Kwi 2008    Temat postu:

oh....
Claudia...
On i tak już ci się PODOBNO nie podoba...
A poza tym dłubie w nosie, a tych, którzy nie widzieli go na W-Fie chyba Bóg błogosławił.! ;P


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
szaya
ClaUdi JołŁ!



Dołączył: 16 Gru 2007
Posty: 145
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Smerfolandia

PostWysłany: Nie 8:31, 20 Kwi 2008    Temat postu:

nie straszne ale nie chce mi sie szukać :

Była pewna dziewczyna. Miała ona zaopiekować się dziećmi swojej sąsiadki, ponieważ ona musiała pilnie wyjechać. Dzieci była czworo: Megan, Jeniffer, Susan i Tom. Był już wieczór, Sandra (tak miała na imię ta dziewczyna, opiekunka)siedziała sobie w salonie i czytała książkę. Dzieci były na górze w swoim pokoju, i się bawiły. Nagle zadzwonił telefon. Sandra podniosła słuchawkę, a w niej usłyszała: - Idź do dzieci. Pomyślała, że ktoś sobie robi jakieś żarty, bo przecież wiele osób widziało, że wchodzi do tego domu. Oi 15 minut telefon znów zadzwoni: - Idź do dzieci. Sandra niewzruszona czytała dalej. Po następnym kwadransie usłyszała znów dźwięk dzwoniącego telefonu: - Idź do dzieci. Sandra się troszkę przestraszyła. Rozumiała, że ktoś mógł sobie z jej robić żarty, ale żeby tak długo? Przestraszyła się na dźwięk telefonu: - Idź do dzieci! Sandra dalej czytała. Jednak telefon znów zadzwonił: -Idź na górę! Zlękniona, zadzwoniła na policję. Jak przyjechał radiowóz, policjant zaproponował aby jednak poszła na wszelki wypadek sprawdzić co z dziećmi. Poszła. Zastała ich martwe ciała na podłodze. Policjant wyjaśnił jej: - To było zbiorowe morderstwo. Za każdym razem po telefonie mordował jedno z dzieci. Na to Sandra: - Ale...telefon dzwonił 5 razy, a dzieci było czworo... - Bo ten piąty był na Ciebie...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Crisps001
Good poster



Dołączył: 19 Sty 2008
Posty: 98
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: A nie powiem!

PostWysłany: Nie 13:21, 20 Kwi 2008    Temat postu:

aaa... no naprawdę... boję sie ;P

a nic nie powiesz o moim poprzenim poście w tym temacie 'szaya'..?

Bo jestem ciekawa, co teraz ;P


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
szaya
ClaUdi JołŁ!



Dołączył: 16 Gru 2007
Posty: 145
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/10
Skąd: Smerfolandia

PostWysłany: Nie 16:36, 20 Kwi 2008    Temat postu:

daria chcialam go skasowac ale stwierdzilam ze to naprawde straszne i zostawilam xD

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu    Forum www.forum6g.fora.pl Strona Główna -> Hyde Park Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group

Arthur Theme
Regulamin